Uwaga na pożyczki w 15 minut – jak z nimi walczyć?

Na rynku istnieje obecnie ogromna ilość firm oferujących „pożyczki na dowód” czy „pożyczki w 15 minut”. Podmioty te pożyczają niewielkie kwoty (zazwyczaj do 5000 zł) informując o niewielkim oprocentowaniu i długim okresie spłaty. Uważniejsza analiza umów prowadzi jednak do wniosku, że przewidują one liczne opłaty dodatkowe, np. prowizję, która zazwyczaj jest rażąco wysoka i stanowi tak naprawdę ukryte oprocentowanie.

Treść umów pożyczek – rażąco wysokie koszty pożyczki

Często zwracają się do nas Klienci mający problemy ze spłatą takich pożyczek, którzy twierdzą, że nawet nie zdawali sobie sprawy, że pożyczyli 2.000 zł, a muszą oddać 5.000 zł. Tytułem przykładu można tutaj przywołać sprawę starszej Pani, której została udzielona pożyczka w kwocie 2000 zł na okres 360 dni. Oprocentowanie nominalne pożyczki było stale i wynosiło 10% w stosunku rocznym a umowa zastrzegała, że nie powinno ono przekraczać tzw. odsetek maksymalnych. Kwota odsetek za cały okres obowiązywania umowy wyniosła 200 zł. Całkowita kwota do zapłaty przez pożyczkodawcę wynosiła jednak 4000,00 zł i składała się z całkowitej kwoty pożyczki 2000 zł oraz całkowitego kosztu pożyczki. Na ten drugi składały się następujące elementy: odsetki naliczone za cały okres obowiązywania umowy 200 zł oraz prowizja za udzielenie pożyczki 1800,00zł. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosiła ponad 300%. Pożyczkobiorca miał zwrócić pożyczkę wraz z kosztami dodatkowymi w dwunastu ratach.

Jak walczyć z lichwą i nieuczciwymi pożyczkami?

Już na pierwszy rzut oka taka pożyczka budzi wątpliwości. Jak jednak walczyć z takimi umowami? Naszym zdaniem postanowienie umowy dotyczące obciążenia pożyczkobiorcy prowizją w kwocie 1800 zł (a wiec 90% kwoty pożyczki), zmierza do obejścia prawa. Zgodnie z art. 359 § 21 k.c. maksymalna wysokość odsetek wynikających z czynności prawnej nie może w stosunku rocznym przekraczać czterokrotności wysokości stopy kredytu lombardowego NBP, natomiast zgodnie z §23 tego przepisu żadne postanowienia umowne nie mogą ograniczać ani wyłączać uregulowań dotyczących odsetek maksymalnych. W treści umowy określono wprost, że rzeczywista stopa oprocentowania wynosiła ponad 300%, a zatem drastycznie przekraczała czterokrotność stopy kredytu lombardowego NBP. Już zapis ten pozwala na uznanie, że umowa w tej części była nieważna w oparciu o art. 58 § 1 i 3 k.c.

Co więcej nie można zapominać, że Pożyczkobiorcy przysługuje status konsumenta, a zatem umowę zawartą między stronami ocenić należy również pod kątem treści art. 385 1 §1 i 4 k.c. Postanowienia umowne dotyczące obciążenia pożyczkobiorcy kosztami w postaci prowizji w kwocie stanowiącej 90 % udzielonej pożyczki niewątpliwie kształtowały uprawnienia konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami obrotu gospodarczego.

Można uznać, iż tego rodzaju prowizja miała na celu osiągnięcie skutków, które są prawnie zakazane (tak np. wyrok Sądu Najwyższego z 23 lutego 2006r., II CSK 101/05). Konsekwencją uznania więc, że określenie prowizji w tak znacznej wysokości ma na celu obejście prawa, a to obejście przepisów ograniczających wysokość odsetek maksymalnych, jest uznanie, że te postanowienia umowy pożyczki dotyczące prowizji, są z mocy prawa nieważne.

Nieważność całej umowy pożyczki

Stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege. Jak zaś mówi art. 3851 § 2 in fine k.c., strony są związane umową w pozostałym zakresie. Skoro zatem omawiane klauzule zawarte w umowie są bezskuteczne, należy je usunąć z umowy. Jednocześnie zaznaczyć należy, że na gruncie uregulowań prawa krajowego i wspólnotowego nie ma możliwości, aby w sytuacji uznania pewnych postanowień umownych za niedozwolone na ich miejsce mogły wejść inne regulacje prawne. W szczególności taki wniosek można wyprowadzić z porównania art. 3851 § 2 k.c. i 58 § 1 k.c. Ten drugi przewiduje wprost możliwość zastąpienia nieważnych postanowień innymi unormowaniami, analogicznej regulacji brak w przepisach art. 3851 k.c.

Podnieść przy tym należy, że firmy będące pożyczkodawcami zawodowo i zarobkowe trudnią się udzielaniem pożyczek. Jest to przedmiot prowadzonej przez nie działalności gospodarczej. Oznacza to, że nieodzownym wynagrodzeniem przewidzianym w każdej umowie pożyczki jest oprocentowanie i prowizja. Bez zastrzeżenia tych dwóch elementów wynagrodzenia tacy pożyczkodawcy nie zawierają w ogóle umów pożyczki. W związku z treścią art. 58 § 3 k.c. należy ocenić zatem, czy umowa zostałaby zawarta bez zastrzeżenia postanowień przewidujących prowizję dla pożyczkodawcy. Wydaje się, że jest to co najmniej mocno wątpliwe. W przypadku uznania, że umowa nie zostałaby zawarta bez zastrzeżenia prowizji, a więc bez postanowienia uznanego powyżej za niedozwolone, całą umowę należałoby ocenić jako nieważną. W konsekwencji należy uznać, że pożyczkodawcy nie przysługuje roszczenie o zapłatę odsetek oraz prowizji, a same żądanie zwrotu udzielonej pożyczki oparte może być co najwyżej na innych podstawach prawnych.

Masz pytania? Zadzwoń!

adwokat Wojciech Luty – + 48 694 491 095



Author: Wojciech Luty
Adwokat. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Odbył aplikację adwokacką w Krakowskiej Izbie Adwokackiej, po której ukończeniu zdał z wyróżnieniem egzamin adwokacki uzyskując jeden z najlepszych wyników. Specjalizuje się w prawie cywilnym, gospodarczym, rodzinnym, spadkowym, jak również w prawie umów oraz prawie spółek.